20 lis 2016

HOPE

   Trzy miesiące szkoły już prawie za pasem. Nie potrafię sobie uświadomić, jak szybko ten czas zleciał.. Jeszcze niedawno był początek roku. Pierwszy stres, pierwsze oceny, nauka.
A tu już prawie grudzień. 
Zapomniałam totalnie o tym, że minęła druga rocznica mojego bloga, że miałam pisać regularnie, zadbać o siebie, a tymczasem wszystko się zaczęło walić. Zburzyły się moje plany, marzenia, wszystko szło po prostu źle. 
I co mogę jeszcze napisać? Chyba nigdy nie będę do końca szczęśliwa, zawsze znajdzie się coś/ktoś, kto wejdzie na moją drogę, a ja zawsze  będę się poddawać.
Jednak odkryłam, że nie po to wyszłam na powierzchnię, żeby teraz znów schodzić na samo dno! 
Podczas mojej przerwy w pisaniu, miałam momenty, kiedy chciałam całkowicie od tego odejść. Chciałam zakończyć to, zaszyć się gdzieś pod łóżkiem i odciąć od świata. Ale w środku paliło się małe ogniwko, zwane nadzieją. I ono mnie trzymało przy tym, aby to wszystko ciągnąć. 

Nigdy nie traćcie nadziei.
Nigdy nie zapominajcie, że jest coś, co będzie nas trzymać przy życiu.
Zza chmur zawsze wychodzi słońce.
I ono wkrótce wyjdzie.
Pamiętajcie, że to zależy od naszego nastawienia. Nie ważne, jak bardzo źle będzie, macie życie. Zostaliście powołani do tego, aby polepszać świat, aby żyć godnie, bezpiecznie, szczęśliwie.
Ja powróciłam tu ze zdwojoną siłą, aby kontynuować to, co zaczęłam 2 lata temu. 
Szykujcie się na nowe posty, moje przemyślenia, no i ogólnie wiele ciekawych rzeczy.

musisz odnaleźć nadzieję i nie ważne, że nazwą Ciebie głupcem

nie jest to rana śmiertelna, bo nie można zadać rany śmiertelnej czemuś, co jest nieśmiertelne. 
nie można uśmiercić nadziei

okropnie przykro jest patrzeć, jak umiera nadzieja

Nie re­zyg­nuj z nadziei, nie daj się po­nieść roz­paczy z po­wodu te­go, co się stało. Opłaki­wanie te­go, co nie wróci, co zos­tało stra­cone bez­powrot­nie, jest naj­gor­szą z ludzkich słabości. 

Nadzieja to dob­ra rzecz. Może naj­lep­sza ze wszys­tkich. A ta­kie nig­dy nie umierają. 



3 komentarze:

  1. Wow, dwa lata to kupa czasu! Gratuluję. Też czasem podczas większej przerwy od bloga chciałam go po prostu zamknąć i usunąć, aby już nigdy nie ujrzał światła dziennego i tak niestety się stało z moimi poprzednimi blogami. Jednak ten jest moja wielką pasją i motywacją.

    Pozdrawiam
    Enjoy Lifeee (KLIK)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję drugiej rocznicy <3 Ja nie dawno właśnie z takiego dna wyszłam, gdybym tego nie zrobiła nie byłoby już mojego bloga :)

    Zapraszam! Jeśli ci się spodoba zaobserwuj, będzie mi miło :)
    Gabrielle->Klik!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego najlepszego!!!

    OdpowiedzUsuń

UWAGA!
Nie bawię się w obs=obs!
Sprawdzam wszystkie komentarze, te z notką 'wpadnij do mnie' 'super post, zapraszam do mnie' nie będą zatwierdzane!
Po za tym dziękuję za każdy sensowny komentarz! :)

Copyright © 2014 Lipcowa , Blogger