28 lis 2015

All I want for Christmas is.. [BLOGMAS #1]

     Listopad. Brzydko. Brudno. Szaro.
A tu przecież trzeba żyć, chodzić do szkoły, uczyć się, udawać, ze wszystko jest w porządku i zatopić się w tej ciemności.
Na szczęście reklamy telewizyjne, internetowe i kij wie, co jeszcze, rozpieszczają nas doszczętnie, oferując nam ŚWIĄTECZNE REKLAMY! (tak tak, w listopadzie).
Przypominają o zbliżającym się Bożym Narodzeniu, Wigilii, Mikołajkach.. i tym, że są jeszcze prezenty do kupienia i to za pół ceny!

 Święta świętami, ale czy pamiętamy może o tym, co tak na prawdę w tych świętach jest najważniejsze?
Może to zabrzmi (na pewno tak zabrzmi..) nieco pospolicie, ale to nie prezenty się liczą.
Tak, może miło by było je dostawać, dawać, cieszyć się z takich podarków i sama lubię jakiś otrzymać, no bo kto nie lubi?
Ale czasami tworząc sobie listę gwiazdkowych upominków, stwierdzam, iż wygląda to bardzo samolubnie. Oczekuję, że ktoś mi da coś, co sobie napiszę na jakieś karteczce, sama nie dając niczego w zamian. Przecież można też komuś coś kupić. Można? Oczywiście.

Jednak ja na święta pragnę zdrowia, o ktktórym tak wielu z nas zapomina.    Rok temu w święta zachorowałam i męczyłam się bardzo, przez co nic nie jadłam i dużo schudłam, co zauważyli wszyscy w rodzinie.
Wszyscy życzyli mi, abym wyzdrowiała i udało się, może był to krótki okres, bo jakieś 2 tygodnie potem znów mnie dopadło choróbsko, lecz nie narzekałam.
W tym roku też bym chciała dostać zdrowie. Na razie zachorowałam tylko jeden raz i mama nadzieję, że potem już tak nie będzie. Wiec mimo wszystko najbardziej chciałabym zdrowia.


Zbliża się też okres, kiedy w szkołach uczniowie losują sobie osobę, której coś kupią. :)
Najważniejsze jest, według mnie, aby nie wymyślać za dużo, pozostać przy miłym geście, postarać się, a nie wchodzić do pierwszego lepszego sklepu i kupić byle co, aby tylko zmieściło się w ustalonej kwocie.
Liczy się gest.
Niech będzie to coś miłego, drobnego, słodkiego, ciekawego, coś, co się przyda, co się spodoba i będzie wyglądało, że jest od serca ♥
Chyba nie muszę wspominać o tym, że rozdarte opakowania nie wchodzą w grę, prawda?
Grunt to ładne opakowanie! Wygląd mimo wszystko też ma coś do powiedzenia, chociażby musi to wyglądać schludnie i estetycznie. Do małych prezentów nie kupujcie dużych torebek! To trochę przykre otworzyć gigantyczną torebkę i szukać breloczka i batonika na samym dnie, c'nie?
Pamiętajcie! :)

I nie musicie kierować się konkretnie tym, co dana osoba lubi, lub tym, co sobie zażyczy, owszem, jeśli będzie to coś w Waszym zasięgu możliwości - czemu nie, ale gwiazdki z nieba nikomu nie podarujemy.
No i ten uczuć, kiedy tej osobie to, co kupiłeś/ zrobiłeś, się spodoba... 
Od razu czujesz się lepiej. 

A na Wigilię to można poszaleć! Jakieś ubrania, słodycze, gra nikomu nie zaszkodzą, nawet mi! :> Zawsze można też samemu sobie coś sprawić.. wtedy nigdy nie będziemy rozmyślać, czy na pewno dobrze trafiliśmy w gust. 

A Wy co chcielibyście na święta? Macie w szkołach losowania?


PS. Rozpoczynam serię na moim blogu, gdzie w ciągu grudnia będą się pojawiać świąteczne posty w formie poradników (np.  dziś były prezenty (tak wiem, ze to nie grudzień jeszcze), a potem np. potrawy, dekoracje, życzenia, piosenki, klimat.. itp.) Mam nadzieję, że Wam się spodoba! ;*

Buziak!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

UWAGA!
Nie bawię się w obs=obs!
Sprawdzam wszystkie komentarze, te z notką 'wpadnij do mnie' 'super post, zapraszam do mnie' nie będą zatwierdzane!
Po za tym dziękuję za każdy sensowny komentarz! :)

Copyright © 2014 Lipcowa , Blogger