29 sie 2016

Back to school 2016 #1 Przybory szkolne

   Z racji, iż początek roku szkolnego już za 3 dni, zdecydowałam się zacząć serię postów pod tytułem      BACK TO SCHOOL. 
   Jak wiecie, a może nie wiecie, w tym roku udaję się do klasy pierwszej liceum, dlatego stresuję się tym bardziej. Nie dbam o to, aby był to jakiś szczególny moment w życiu, bo jest to szkoła jak szkoła, każdy musi ją przejść, jednak wiecie- nowe miasto, budynek, ludzie, nauczyciele.. Wszystko staje się inne i trzeba temu jakoś zaradzić. Ale spokojnie, pojawią się niedługo wpisy o tym, jak radzić sobie ze stresem i moje sposoby, będzie trochę story time,w których opowiem o moich żenujących momentach w poprzednich klasach i wiele innych! Pamiętajcie, że sami także możecie pisać propozycje :)

A teraz zacznijmy od pierwszej notki, czyli PRZYBORÓW SZKOLNYCH. 
Szkoła tuż tuż, więc wypadałoby się trochę zaopatrzyć, żeby nie musieć ciągle pożyczać od innych ;')
Ja mam swoje rzeczy już od całkiem dawna i nie będę udawać, że się starałam- wybrałam to, co wiem, że będę używać, chociażby na początku. 
Segregatory, teczki, i masa innych wymyślnych przyborów, o których wspominają vlogerki na you tube- myślę, że dokupię je w trakcie roku, kiedy naprawdę uznam, że mi się przydadzą. 
Nie potrzebuję wydawać pieniędzy na coś, czego być może nie użyje, dlatego poszłam w stronę tradycji i zakupiłam NAJZWYKLEJSZE RZECZY. 

Chciałabym podkreślić, że większość z nich została kupiona w Kauflandzie i Carrefourze :), a notka będzie miała charakter bardziej zdjęciowy.

PLECAK
Swój tegoroczny plecak postanowiłam zamówić internetowo. Wszędzie szukałam czegoś, co będzie wyglądać trochę inaczej, niż zazwyczaj. Przewijałam się przez mnóstwo pięknych plecaków, ale zawsze miałam jakieś "ale". W końcu stwierdziłam, że nie mogę być wybredna i wzięłam coś, co pomiarowo pasuje mi najbardziej. 
Jest to plecak z Brytyjka.pl - czarny, zapinany na zatrzask, i choć na zdjęciach tego nie widać, jest bardzo duży. Większy, niż się spodziewałam- co jest na plus!
W końcu książki wejść gdzieś muszą. :)
Materiał jest mocny, coś ala "skóra", szelki również porządnie uszyte, śmierdzi trochę gumą, ale bez przesady :)
Mimo braku usztywnianych plecków, nosi się go bardzo wygodnie i myślę, że nie popsuje się zbyt szybko.


PIÓRNIK
W tym roku w sklepach była po prostu BIEDA. Nie mogłam znaleźć żadnego piórnika, którego po zobaczeniu powiedziałabym 'O, jaki śliczny, muszę go mieć": "Wow, biorę!".. Wszystko było.. biedne, mały wybór zmusił mnie, abym kupiła w Kauflandzie pierwszy z brzegu prosty, różowy piórnik za 4 zł. Tani był, i może nie jest WOW,ale pełni swoją funkcję, jaką jest przechowywanie przyborów.


ZESZYTY
W tym przypadku poszłam na łatwiznę i kupiłam zeszyty tematyczne, w sumie, jak zawsze, w miękkiej okładce (jak dla mnie wygodniejsze, ponieważ jestem leworęczna.) Oraz te ONE COLOR- są urocze (mimo, że nie w pastelowych barwach), a dzięki papierowej teksturze (a nie śliskiej) można sobie coś narysować przykleić- idealny sposób na oryginalny zeszyt. W przyszłości również pokażę Wam, jak je je ozdobiłam. 





DŁUGOPISY
Lubię, kiedy to, czym pisze, jest w jakiś sposób ładne dla oka. Daje mi to większe chęci do sięgnięcia po długopis, kiedy wiem, że  jest on wygodny i ładnie zaprojektowany. 
Dlatego kupiłam sobie 4 z niebieskim wkładem o różnych kolorach. Na początku myślałam, że są to kolorowe wkłady, a jednak jest to zwykły niebieski tylko w pięknym opakowaniu :)



ZAKREŚLACZE
Bez tego ani rusz! Zawsze muszę mieć podkreślony temat lub inne informacje, dodaje to przejrzystości kartce oraz efekt schludności i dbałości o to, w czym się pisze. A przynajmniej tak jest na początku. Bo nie wiem, czy tylko ja tak mam, że ładnie prowadzę zeszyt tylko przez jakiś czas? 


MAŁY KALENDARZ
Kiedy nadchodzi nawał sprawdzianów, warto mieć pod ręką mały kalendarz, w którym zapisze się wszystkie ważne dla nas terminy. Inni preferują notatki w telefonie, ale ja pod tym względem jestem tradycjonalistką i wybieram papier. Mały, zmieści się wszędzie, całkiem uroczy- fioletowy w białe kropeczki. W środku wygląda skromnie, ale chyba oto chodzi :)




KARTECZKI SAMOPRZYLEPNE
Uwielbiam mieć przypominajki, bo często nie potrafię się do czegoś zmusić. Mogę pamiętać daną rzecz, ale nie mam motywacji, aby ją wykonać, dlatego często przyklejam sobie gdzie tylko się da karteczki  informacją "ZACZNIJ ĆWICZYĆ" "PIJ DUŻO WODY" "JEDZ ZDROWO" -porozwieszane w miejscach, gdzie najczęściej jestem :) Polecam!


TAŚMA KLEJĄCA
Tu filozofii nie ma! Ile razy ktoś chciał coś skleić taśmą, np. zeszyt, ale nikt w klasie nie miał? To się zmieni, odkąd sobie kupiłam własną i mogę kleić ile dusza zapragnie.


GUMKI DO MAZANIA
Mój przyjaciel, kiedy trzeba powymazywać książki, czy rysunek, który Ci nie wyszedł. W tamtym roku zawsze zapominałam ją kupić, byłam trochę niezorganizowana, ale teraz się to CHYBA zmieni.


MINI ZSZYWACZ
A to po prostu chwila emocji- kiedy ujrzałam go na sklepowej półce, wiedziałam, że muszę go kupić, bo po pierwsze, jest malutki, bo drugie ma piękny odcień niebieskiego, po trzecie- nie miałam jeszcze zszywacza, a też bywa niezbędny! Problem jest jeden, nie mam do niego zszywek, więc na razie po prostu wygląda!


Miałam jeszcze zestaw geometryczny- linijka, ekierka, kątomierz, jednak zapomniałam im zrobić zdjęcia, ale- mam nadzieję, że każdy wie, jak wyglądają te przyrządy :D
Tak samo jest z ołówkami, temperówką, korektorem- po prostu te rzeczy mam z poprzedniego roku i nawet nieużywane (było mi szkoda).
Może brakuje tu jeszcze kredek, masy cienkopisów, ale wiem, że i tak kupię je w trakcie trwania roku :)

Napiszcie, czy już się okupiliście, czy wybraliście drogę przez tradycję ze zwykłymi przyborami, czy może poszliście na ekstrawagancję z masą fikuśnych rzeczy :D 
Do której klasy teraz idziecie?

6 komentarzy:

  1. Świetne rzeczy sobie zakupiłaś! Mam takie same gumki do mazania :*
    Zuzia For Style - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  2. Też zaczynam za kilka dni liceum, ale jakoś na razie się tym nie stresuję ;)
    ładny plecak. Ja akurat noszę plecaki z usztywnieniami ze względu na mój krzywy kręgosłup - bardzo wygodny i pakowny, a na dodatek sportowy, wiec mogę go np. zabrać na rower, kiedy gdzieś jadę i muszę coś ze sobą zabrać.
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja raczej tradycyjnie- jakieś zeszyty kolorowe, kilka tematycznych. Brałam takie co ładne hah. Korektory, długopisy... plecak kupiłam w maju więc mam i na ten rok. Piórnik to samo. Polecam następnym razem szukać w hm, tam kupiłam swój i było wiele ciekawych wzorów.
    Twirling Pages, Ola x

    OdpowiedzUsuń
  4. Też tak ma, że pamiętam (o całkiem wielu rzeczach), ale nie mam na nie siły. No po prostu nie. Ja swój piórnik kupiłam w Tesco, jest różowy i uroczy. To był pierwszy raz, kiedy kupiłam piórnik bez większego problemu. Pomyślałam, że to cud, bo rok w rok miałam podobny kłopot co ty.
    Widzę, że wrzuciłaś swoje back to school tego samego dnia co ja, a myślałam, że trochę się spóźniłam, no cóż, piąteczka!
    Pozdrawiam,
    Venus
    http://letters-to-venus.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja do szkoły kompletnie nic nie kupiłam, tylko 3 zeszyty, które nie zostały wykorzystane w poprzednim roku podpisałam. A zeszyty, w których jest połowa wolnego miejsca będę kontynuować. Jedyne co to oglądam się za nowym, stabilniejszym plecakiem.

    Pozdrawiam
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe przybory szkolne ;)
    Pozdrawiam ♥
    http://rikaa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

UWAGA!
Nie bawię się w obs=obs!
Sprawdzam wszystkie komentarze, te z notką 'wpadnij do mnie' 'super post, zapraszam do mnie' nie będą zatwierdzane!
Po za tym dziękuję za każdy sensowny komentarz! :)

Copyright © 2014 Lipcowa , Blogger